INFORMACJE O BLOGU

Manifest użytkownika sarnaa17

Ten manifest użytkownika sarnaa17 przeczytało już 1535 czytelników!
Łącznie swój komentarz zostawiło 33 z nich.

MÓJ BLOG



-Halo, policja? Zostaliśmy zgwałceni! Proszę przyjechać na Łazienkowską.
-Opieraliście się?
-Nie no, skąd... Przecież oni byli silniejsi, nie mieliśmy szans, opór by nic nie dał.


Tak można podsumować dzisiejszy występ Legii Warszawa. Legioniści dostali sromotne lanie od wicemistrzów Niemiec. 0:6 i jest to najmniejszy wymiar kary. Niezbyt przyjemny wynik idzie w świat. Tak jak wczoraj skompromitował się Celtic i Rostov, tak dzisiaj zrobiła to Legia. A Borussia? Przyjechała, z lekkością zrobiła to co musiała i szczęśliwa może wracać do domu. 

Hasi wyszedł w dość eksperymentalnym składzie. Już nawet pomińmy to, że Albańczyk co mecz wystawia inną jedenastkę. Trzeba mu przyznać, że dobry z niego człowiek, chce dać pograć wszystkim zawodnikom. 

Ustawienie Guilherme na lewej obronie odbiło się czkawką już w siódmej minucie. Brazylijczyk zapomniał, że na tej pozycji ma przede wszystkim bronić i spóźnił się z kryciem Goetzego, który nie miał prawa zmarnować tej sytuacji. Sześć minut bez straconego gola, szybko Borussia sprowadziła Legie na ziemie. Kolejne bramki padły już kilka minut później. Najpierw fatalnie pokrył Dąbrowski, któremu do cholery chyba nie chciało się biegać, albo ma poważne problemy z nadwagą. Jedyne co zapamięta z tego meczu obrońca Warszawiaków to plecy uciekającego Aubameyanga. Błąd defensora wykorzystał Sokratis, a dwie minuty później piłkę do bramki wepchnął Barta i co? Legioniści znowu nie pokryli. Panowie, chociaż we własnym polu karnym byście chociaż trochę pobiegali jak po całym boisku wam się nie chce. 




Sądziłem, że chociaż kibice będą dzisiaj na poziomie Ligi Mistrzów, ale nie... Lepiej wejść do sektora gości, zrobić burdę i pokazać kawał chamstwa w Europie. Oczywiście wiem, że to byli kibole, a nie wierni fani, jednak to odbije się na klubie i na tych spokojnych kibicach bo nie wierzę, że UEFA przejdzie obok tego incydentu obojętnie. 

Po przerwie nic się nie zmieniło, Hasi pewnie w szatni mówi po albańsku bo nie widać żeby któryś z jego zawodników grał pod jakiś schemat. Szybką bramkę dołożył Guerreiro i zaczęło się czekanie na końcowy wynik. Nie no żartuje, wszyscy czekali już na koniec od siedemnastej minuty. Legia dalej grała swoje, czyli gęsty piach. Do tego dokładała brak charakteru. Dodać dwa do dwóch i kompromitacja murowana. 

Kolejnego gola zdobył Gonzalo Castro i po tej bramce Borussia całkowicie odpuściła i czekała na końcowy wynik. Czego efektem mogło być trafienie dla drużyny Legii. Jednak Aleksandrova ubiegł Barta, a Nikolić trafił z pięciu metrów w Sokratisa. Ozdobą spotkania była niewątpliwie asysta Gonzalo Castro, który dał świetną piłkę między dwóch stoperów Legii. Tam był Aubameyang, który kolejny raz pokazał defensorom gospodarzy z jakim numerem gra na koszulce. Pewne wykończenie, szósta bramka i koniec kompromitacji. 

Legia dalej spisuje się bardzo słabo i nie widać jakikolwiek nadziei na lepszą przyszłość. Obrona ekipy z Warszawy przypomina bardziej chłopaków z orlika, a niżeli profesjonalnych piłkarzy. No okej, brak zgrania, ale w czym do cholery brak zgrania przeszkadza w tym żeby stanąć przy stałym fragmencie gry i dobrze pokryć zawodnika? Do tego nie trzeba mieć nawet wielkich umiejętności, wystarczy trochę skupienia oraz oceny sytuacji. Kolejnym antybohaterem spotkania był Langil. Może mógłby ktoś mu w końcu wytłumaczyć, że piłka nożna to nie tylko wypuszczenie piłki i biegnięcie na oślep? Już lepiej od niego zaprezentował się Aleksandrov, który nie potrafi celnie dośrodkowywać. Do tego dwa czołgi, jeden w środku pomocy, Odidja, a drugi w ataku, Nikolić. Ci dwaj nie mają za grosz dynamiki. Tutaj mogli by trochę podpatrzeć Langila, chociaż sam nie wiem co jest gorsze. To, że jeden biega jak pojebany czy to, że dwóch nie da rady biegać? Kompletnie nikt z Legionistów nie zagrał dobrych zawodów. Może jedynie Jodłowiec miał ze dwa przebłyski, no ale panowie, to jest Liga Mistrzów, obudźcie się!

Ja wiem, że to Borussia Dortmund, że to vicemistrz Niemiec. Ja rozumiem, że oni wydają miliony na transfery. Potrafię zrozumieć również to, że Legia nie ma trenera. Ale do kurwy nędzy... Pokażcie w końcu jaja. Gracie bez charakteru i jakiekolwiek woli walki. Duża część osób was broniła, w tym ja. Jednak teraz jest mi po prostu wstyd i tu nie chodzi nawet o wynik, ale o styl, a w zasadzie brak stylu. Jeżeli nie chcę wam się grać to są młodsi, oni może nie mają jeszcze wystarczających umiejętności, ale mają JAJA!

Do Hasiego i jego taktyki nie będę się czepiał, bo jak się czepiać o coś czego nie ma? Albańczyku, Ciebie również broniłem, ale teraz po prostu tego jest za wiele, ta drużyna jest tak fatalna, że władzę klubu powinny dopłacać za oglądanie tego czegoś.

Co do Borussii to trzeba im oddać, że jest to jednak klub z wyższej półki, doskok, pressing, gra na jeden kontakt. No i umiejętności techniczne poszczególnych zawodników. Totalnie nie ta liga co Legia, jednak mimo przegranej naszego klubu to fajnie się patrzyło na grę BvB. 

Na koniec apel: 20 lat czekaliśmy na klub w Lidze Mistrzów, a co dostaliśmy? Wstyd i kompromitację. I nie ma co się łudzić, że ta drużyna ugra coś pod wodzą tego trenera. Mówię to ja, największy optymista piłkarski w Polsce.



 

Publicystyka Słowa kluczowe: 2016/17 Liga Mistrzów UEFA

FM REVOLUTION - OFICJALNA STRONA SERII FOOTBALL MANAGER W POLSCE
Największa polska społeczność Ponad 60 tysięcy zarejestrowanych użytkowników nie może się mylić!
Polska Liga Update 2016 Jedyny w Polsce dodatek do FM 2016 umożliwiający grę w II, III, IV oraz V lidze!
FM Revolution Cut-Out Megapack Największy, w pełni dostępny zestaw zdjęć piłkarzy do Football Managera.
FM 2016 Revolution Update Aktualizacje składów do FM 2016, ze szczególną myślą o polskich graczach.
Talenty do FM 2016 Znajdziesz u nas ponad 300 nazwisk wonderkidów. Sprawdź je wszystkie!
FM 2017 - co już o nim wiemy? Pierwsze spekulacje i przecieki na temat nowej gry Sports Interactive.
Copyright © 2002-2017 by FM Revolution